Jej partnerka zachowywała się z dystansu i wydawała się bardziej zdenerwowana niż zwykle, łatwo się pogarszała i nie interesowała się odkrywaniem nowego miasta. Podczas gdy Kaitlin szybko postarał się, aby ich nowy pokój wydawał się domem - aby odtworzyć ten sam rodzaj klimatu, co poprzednie przestrzenie mieszkalne - nigdy nie mgr Kamila Krocz. Witaj 3MSC! Podejrzewam, że rozstanie z Twoim chłopakiem to świeża sprawa, dlatego reagujesz tak bardzo emocjonalnie. Mieszają się teraz różne emocje – i te pozytywne (miłość do chłopaka, tęsknota za nim), i te negatywne (smutek, żal, ból z powodu zerwania). Bohater komediodramatu "Miłość Larsa" zakochuje się w manekinie, a Joel z "Zakochanego bez pamięci" odkrywa, że jego była dziewczyna poddała się zabiegowi wymazania go z pamięci. Klasycznym love story nie jest też film "500 dni miłości" , gdzie porzucony Tom wraca myślami do 500 dni ich znajomości, by odkryć, co poszło nie tak. JA wlasnie wynajmuje z chlopakiem 2-pokojowe, ale jest troche za drogie i zastanawiam sie czy nie przerzucic sie na kawalerke bo wlasnie przegladam ogloszenia i widze ze sa znacznie tansze, w . Czesc dziewczyny, pisze do Was na tym forum bo nie mam z kim porozmawiac... chcialabym zebyscie obiektywnie wyrazily swoje zdanie. otoz ostatnie lata mojego zycia zylam za granica i tam poznalam mojego chlopaka-jestesmy z jednego miasta, znalismy sie wczesniej i spotkalismy sie za granica przypadkiem... slowo"poznalam" jest uzyte w przenosni, bo od tego momentu zaczelo sie cos miedzy nami dziac... on wrocil po dwoch miesiacach do kraju, ale chcial do mnie przyjechac. Przyjechal-mieszkalismy razem, pracowalismy, na poczatku bywalo roznie, moje zycie sie diametralnie zmienilo bo nigdy wczesniej nie mieszkalam z chlopakiem a tu ciach, mieszkanie, praca... minelo troche czasu i bylo jak w bajce... on jest bardzo dobrym chlopakiem... nie skrzywdzilby mnie nigdy....po 2,5 roku pobytu za granica mielismy dosyc... praca calymi dniami, chcielismy cos zmienic, i wrocilismy do kraju. I sie zaczelo.... ja nie umialam sie przestawic na zarobki w zlotowkach... mialam trudny okres w zyciu zwiazany z powrotem, bylam w kropce i nie wiedzialam co dalej bedzie tu w polsce... przerazala mnie ta rzeczywistosc...chociaz przed podjeciem decyzji o powrocie bylam pelna walki, checi szukania pracy w polsce... nie umialam znalesc pracy, a jak dostalam propozycje to za psie pieniadze...moj narzeczony otworzyl firme razem zw swoim kolega...firme odziezowa...jego kolega jest "artysta" spiewa, i zaproponowal mu wyjazdy na koncerty-platne... po polsce... on sie strasznie napalil, twierdzi ze z tego beda pieniadze... ale musze go rozumiec.... na koncertach dziewczyny same sie do nich pchaja, srednia wieku to 17-22. Nie spodobalo mi sie to ze bedzie jezdzil... nie jestem osoba ktora bedzie komus cos zabraniac, dalam odczuc ze to mi sie nie podoba, ale on udawal ze tego nie widzi... dalam sobie czas ze moze przesadzam.... ale jednak wyszlo tak jak czulam....czulam niepokoj, ogolnie towarzystwo jego kolegi i innych znajomych mi nie odpowiadalo, to nie moje klimaty, nie umialam cieszyc sie z nim i go wspierac... zdjecia do teledyskow, teledyski, modelki wystepujace w ich odziezy, koncerty.... stwierdzilam ze to nie moje klimaty, ze mnie to nie bawi, nie cieszy, ja potrzebuje stabilizacji, dlatego zakonczylam moj zwiazek. Bardzo mi jest przykro, bo on byl czuly i kochajacy bardzo, nie mieszkalismy razem w polsce, ale byly plany... widze jak go to pochlania...on tym zyje tym sie cieszy, ja nie potrafie... pare dni sie nie widzielismy, nie mialam ochoty, zreszta znalazlam prace ktora pozwala zabic mi czas...on twierdzi ze go zostawilam z tym wszystkim, ze go nie kochalam.... twierdzi ze powinnam to zrozumiec i go wspierac... a ja potrzebuje faceta z ktorym bede razem szla przez swiat, bedziemy robili wspolnie duzo rzeczy, wspolne zainteresowania.... z nim to wszystko stalo sie nierealne.... on ciagle mnie oskarza ze to zniszczylam... przez jego oskarzenia zadaje sobie pytanie ze moze to byla naprawde moja wina....chcialabym Was zapytac czy naprawde ze mna cos jest nie tak???

rozstanie z chlopakiem z ktorym sie mieszka